Wreszcie miałam chwilkę wakacji. Wprawdzie tylko 2 dni i 2 noce oddechu od krakowskich obowiązków, ale nie ma co narzekać skoro zdecydowanie było warto :) W ekspresowym czasie zwiedziłam Poznań towarzysząc Maćkowi w pstrykaniu panoram, a niedzielny wieczór spędziliśmy w prześlicznym Toruniu. Mam nadzieję, że zdjęcia które zrobiłam będą warte pokazania ;)
Nawet w pociągach o dziwo było w porządku, co chyba rzadko się zdarza. Miałam wreszcie zupełnie bezczynne chwile, żeby nauczyć się hiragany i katakany i może moja nauka japońskiego w końcu ruszy z miejsca ;)
Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze niedługo wyskoczyć na podobne “wakacje” :)

Chika Dla urozmaicenia… kolejny rysunek… tym razem Chika (felerne imię :P ) czyli moja postać z “Gaśnic” :P – rpg Fading Suns – ciekawe czy kiedyś jeszcze w to zagramy…
W poprzednim poscie mogliście się pośmiać z mojej postaci z Warhammera – złodziejki Shany (eh uwielbiam to imię, ale zdecydowanie go nadużywam)… następnym razem może do tych dwóch pań dołożę jeszcze She-rę :D