Zakończenie całego tego zamieszania związanego z pracą magisterską naprawdę wyszło mi na dobre. Już drugi dzień wstaję rano i energia mnie rozpiera ;) aż chce mi się pracować.

W związku z tym zabieram się za projekt w ramach mojej pracy dla Agencji Interaktywnej Krakweb.pl -> stronę nowego krakowskiego Hostelu Miodowego

Jako, że strona ma być “miodowa” najważniejszym etapem jej tworzenia było znalezienie odpowiedniego obiektu, który miał się stać częścią głównej szaty graficznej -> oczywiście mowa tu o miodku ;P Nie wiem czy ktoś z was zdaje sobie sprawę jak trudno znaleźć w sklepie odpowiedni obiekt dla celów fotografii ;) Jest tyle rodzajów miodów, sztuczne i naturalne, lipowe, akacjowe, pszczele (myślałam, że właśnie tylko pszczoły robią miód, ale biologiem to ja nie jestem :P ) i cała masa innych dziwnych nazw, które w niczym mi nie pomagały kiedy stałam w sklepie i przeglądałam słoiczki. Najważniejsze dla mnie było, żeby miodek był klarowny i ładnie wychodził na zdjęciach :P

W efekcie tych poszukiwań znalazłam jakiś mały słoiczek który nawet ciekawe się prezentował po zdjęciu etykietki (przykro mi, ale nie będę robić producentowi darmowej reklamy :P ) i zrobiłam mu parę ujęć. Efekt poniżej.

Zdjęcia zrobiłam Olympusem C7070. Niestety miód tak zasmakował moim siostrom, że nie dotrwał do chwili, kiedy w końcu dostanę w swoje ręce nowego Nikona :P Albo kupię nowy, albo te będą musiały wystarczyć…