Mon 7 May 2007
Od 10 kwietnia siedzę grzecznie na kursie grafiki, na który załapałam się zupełnie przypadkiem… co nie znaczy, że bez problemów
Masakryczne kombinacje trwały trzy dni ale w końcu doniosłam wszystkie niezbędne papierki i oto jestem
na kursie grafiki komputerowej razem z kumpelą z podstawówki (it’s a smaaaaall world we live in!!).
Początkowo było nudno i mało atrakcyjnie (np. “zrób papier firmowy w wordzie” bleee), ale z czasem zaczęły się zajęcia, na których naprawdę się czegoś uczę
Proste ćwiczonka dają mi czasem niezłą radochę, a jako jedna z osób, które “w miarę orientują się”
w programach graficznych mam często sporo luzu na wygłupy
Równolegle nie mogę zaniedbywać pracy… co czasem sprawia mi nielada problem, ale jakoś sobie chyba poradzę do końca maja. 150 godzin kursu… codziennie kilka godzin obowiązkowej obecności… heh… czasem jest ciężko :/ normalnie czuję się jakbym znów była w szkole
Poza głupawymi ćwiczonkami, których nie warto nawet tutaj pokazywac
są też projekciki, w których jesteśmy zobowiązani wykorzystać poznane narzędzia… np. ”projekt ulotki dowolnego produktu spożywczego”, który trafił mi się w dniu “emo” humoru ![]()

May 10th, 2007 at 12:14 am
Muszę przyznać, że czasu na wygłupy to macie tam chyba sporo bo jak widzę tekst: “Taste the depths of misery” to od razu mi się kojarzy pewne piwo i pewna impreza u mnie – doskonale odpowiadałoby to mojemu stanowi po tej imprezie
W każdym razie ciekawie zrobione
Widzę, że na tel ulotce umieściłaś chyba wszystko co Cię kręci – Star Warsy, manga i dość intrygujący humor
Tak się zastanawiam, czy nie dałoby się jakoś tego w praktyce wykorzystać…
May 22nd, 2007 at 5:13 pm
Heh… niby czas na wygłupy jest, ale staram się go wykorzystać na pracę. Nie zawsze się jednak da niestety, bo atmosfera kursowa nie sprzyja niestety obowiązkom
Ale już nie długo…
A co miałeś na myśli twierdząc, że można by moje “głupoty” wykorzystać w praktyce?
June 10th, 2007 at 12:33 pm
Konkretnego pomysłu na wykorzystanie głupot na pewno nie mam w tym momencie chociaż chodziło mi po głowie raczej coś innego ciekawego…
Byłby to penwego rodzaju chwyt marketingowy i na pewno wyróżnienie się z tłumu
Chodzi mi o to, żebyś np. narysowała portret (np. mnie
) a stylu mangowym. A potem miniaturkę wrzucić np. w dziale kontakt sklepu
Można użyc na blogu, na forach itp. Reklama dla Ciebie i dla mnie hehe.
Zazwyczaj w sklepach interneowych czy innych witrynach w dziale kontakt rzadko są zdjęcia – nieraz ktoś się wygłupi i wrzuci swoje zdjęcie jak był niemowlakiem.
Nigdy jednak nie spotkałem się, żeby wrzucić swój portret ręcznie rysowany i w dodatku w stylu anime…
Tak jak się zastanowić to możnaby coś takiego wrzucić z boku w jakimś boksie w sklepie i podać kontakt.